Jak ten świat się zmienia…

Tak mnie dzisiaj naszła ochota, by podzielić się z Wami tym co teraz właściwie słucham. Nie skupię się tylko na samych utworach, ale na ich rodzajach. Otóż od paru tygodni jestem przekonany, że ten rok dla muzyki Trance był słaby, żeby nie powiedzieć żenujący. Jednym z tego objawów jest to, że ostatnio bardzo spodobały mi się kawałki z innych horyzontów muzycznych. A mianowicie w absolutnym TOP 5 poprzedniego miesiąca był Florence & The Machine – Shake It Out, który usłyszałem w Esce Rock. Fundamentalnym utworem z innego gatunku jest legendarny dla mnie Kings of Leon – Pyro, w którym zakochałem się bodajże rok temu. I nie piszę tego po to, by namawiać Was byście również tego słuchali, ale by dostrzec skutek pogarszającej się jakości muzyki trance. Kiedyś nie miałem nawet ochoty słuchać czegoś innego, bo po co zmieniać coś co jest dobre. A teraz…Teraz to inna bajka, z trudem mogę wybrać TOP 10 ale nie z powodu multum możliwości, ale raczej z powodu ich braku. Po prostu nie było żadnego utworu, który by mnie zadowolił od A do Z. Fakt, że bliski temu jest Simon O’Shine & Sergey Nevone – Last Goodbye (Original Mix), ale mimo wszystko to nie to samo co było rok temu. Mnogość absolutnie magicznych kawałków od Aly & Fila, Bluemana, Nery’ego i innych. Dlatego mam nadzieję, że następny rok będzie lepszy pod tym względem i powrócą czasy kiedy z czystym sumieniem można dziękować za to, że jest się słuchaczem muzyki Trance.

Witam na moim oficjalnym blogu

Witam wszystkich. Chciałbym z satysfakcją powiedziec, że uruchomiłem właśnie mój oficjalny blog, na którym będę dzielił się nie tylko muzyką, ale także refleksjami dotyczącymi dnia codziennego czy sportu. Oczywiście wszystkiego Wam o mnie nie zdradzę, może kiedyś, gdyż gdybym to zrobił, raczej bym teraz tego nie pisał. Znajdziecie tutaj oczywiście moje najnowsze uploady z kanału YT, utwory, które mi się spodobały (lub nie) w ostatnim czasie, a także ogólne monologi na tematy muzyczne.